poniedziałek, 22 października 2012

18

Osiemnaste urodziny były naprawdę cudowne. Najlepsi znajomi/przyjaciele i oczywiście na pierwszym miejscu mój najdroższy chłopak = udana domówka. Momentami uśmiałam się do łez, czułam się świetnie. Dostałam dużo prezentów: 6 par kolczyków, 2 naszyjniki (sowa i wróżka), bransoletka, karta upominkowa do Croppa za 150zł, 2 portfele (jeden czarny, drugi w panterkę), kubek ze strażakiem, który pod wpływem gorąca się rozbiera, 2 ramki na zdjęcia, czekoladę "Amber" Gold, 5 innych czekolad, Mocnego Fulla, 2 Merci, 2 x perfumy, likier kokosowy, różowe wino z Węgier, 2 żele do kąpieli, masę cukierków, gotówkę oraz... rodzice zapisali mnie na prawo jazdy!

1 komentarz:

  1. Może i spóźnione, ale szczere! Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałeś? Skomentuj! ;-)

Wysil się, napisz coś konkretnego!

"Poobserwujemy?" jasne, że TAK, jeśli spodoba mi się Twój blog.

Zawsze staram się odpisywać na komentarze z pytaniami.